Wycieczki
Wycieczki
|
|
|
Bar 8 Anielin Swędowski – tylko gołębi brakujeUsytuowany w pobliżu przejazdu kolejowego w Swędowie w województwie łódzki bar 8 (bar ósemka) zachęca neonem rodem z filmy gliniarz z Beverlly Hils. Świeci potwornie ale swoją rolę spełnia - uwagę przyciąga. Wchodzimy z nastawieniem nijakim. Jot uhahany, że będzie pyszna shoarma, ja Wu bardziej nieufny, zalatuje mi ciężką wiocha. Wnętrze potwierdza moje obawy. Heh, i ta maszynka do podgrzewania patelni… Bierzemy najdroższe danie – Shoarma Gyros Faraon po 16 pln + po 0,5 zł na pudełko na wynos. Czas oczekiwania ok. 15 minut (może mniej, ciężko ocenić). Czytamy CKM.a, którego pod dostatkiem, kawały czytamy bo na laski tak dziwnie się patrzy przy kucharzu. Właśnie… kucharz – jego idolem wydaje się być koleś z tzw China Town z Łodzi – sajgonek taki heh ze wsi. Dobra, kucharz przestaje nawijać przez komórkę i zabiera się do roboty, dobrze, że petów nie jara mi nad frytkami jak to sajgony robią. Zrobił już niby, pyta się jakie sosy – ostry to kechup a czosnkowy chyba jest cebulowym – tak jakby zmieszać majonez z mlekiem oraz dodać ciut cebulki pokrojonej. Bierzemy polską flagę – czyli obydwa sosy, Sztućców nie chcemy bo u Jot się weźmie czyste domowe. Jedziemy, Jot zaiwania 70 km/h, ja się boję, że się wywalimy. Jot mówi abym napisał 100 km /h hehe. No i co… parkujemy, wbijamy na pokoje i szama. Serial dobry leci więc je się jeszcze milej. Jo
|
|
|
|
|
|
|